Music

niedziela, 7 października 2012

Ósmy

Dzień pierwszy bez niego. Za kilka godzin dostanę list od Niego. Szczerze mówiąc, nie postarał się. Cecilia Ahern jest na tyle znana, że ją znam. O, masło maślane. Dziwnie tu bez Niego. Strasznie za nim tęsknię. Anne nie ma dla mnie już tyle czasu, co wcześniej. Twierdzi, że "ma do mnie zaufanie", tak więc siedzę sama w pokoju całymi dniami, przytłaczając się przytłaczającą muzyką. O, znowu masło maślane. Powoli odpływam z marzeniami.
P.S. Panie Boże, mam do ciebie prośbę. Chcę się zmienić. Ale Panie Boże, nie przesadzaj. Tak jak wiesz, codziennie płakałam. Dziś ma być inaczej - chcę przetrwać ten dzień z uśmiechem na twarzy.
- Nie przeszkadzam? - Melanie zauważyła część twarzy szesnastoletniego chłopaka wysuwającej się zza uchylonych drzwi. 
- Jestem zajęta, nie widzisz? Lepiej będzie, jak wyjdziesz... Dobra, wejdź. - dopowiedziała widząc jego smutną minę. Schowała pamiętnik pod łóżko, i wskazała wolne miejsce koło siebie, na biało-brązowej pościeli.
- Jestem Nick. I jestem tu nowy.
- Melanie. - Odparła. Od chłopaka biło niesamowite ciepło mentalne. - Czemu tu jesteś? - Tak wiem. Rozmowa niczym na poziomie pięcio, może sześciolatków. Chociaż sam Nick prawie że do takich należał, miał może dwanaście lub trzynaście lat.  Ale tak właśnie zachowują się osoby psychicznie chore, ale nie niezrównoważone. Oprócz tego, że żyją w swoim osobistym świecie i rzadko kiedy wpuszczają w niego kogokolwiek, myślą jeszcze że każdy inny żyje w tym samym świecie, lecz w innej bajce. Wiem, skomplikowana sprawa. Ale postaraj się to zrozumieć. Te zdanie skrywają większą część całej historii; padło pytanie, po czym chłopak rozpłakał się tak, jakby ten świat nagle runął.
- Po prostu potrzebuję miłości. - szepnął przez łzy. Apple nie wadząc nikomu, przytuliła Nicka. Nie, nie kochała go. NIC do niego nie czuła. Ale czuła, że jest mu potrzebna. Zupełnie tak, jak ona potrzebowała Harrego.
- Przykro mi, nie mogę ci jej dać. Mam kogoś, kto daje mi to samo, czego ty w tej chwili potrzebujesz. Ale jestem pewna, że ktoś tu ci tą miłość podaruje. Są tutaj TYLKO życzliwi i mądrzy ludzie, którzy lubią i chcą pomagać.
- Opowiedz mi o tym kimś, kto cię kocha. - Kocha kocha kocha... W głowie Melanie pełzały tylko i wyłącznie te słowa, nie mogła nic z siebie wyksztusić. - Hm?
- Słucham?
- Opowiedz mi o nim.
- O Harrym?
- Tak, o nim.
- Więc...
- Gdzie teraz jest?
- Ym, wyjechał.
- Dokąd?
- Nie wiem.
- Nie powiedział ci?!
- N..
- To znaczy, że tak naprawdę nie kocha. - wtrącił się.
- Nie masz prawa tak mówić. Kim ty w ogóle jesteś, żeby zachowywać się w taki sposób?! Wyjdź, mam cię dość!
Melanie wypchnęła chłopaka za drzwi, po czym wturlała się z powrotem na łóżko i zaczęła szkochać.
- Nie kocha? Nie kocha? Nie kocha? - Powtarzała. Postanowiła pozbierać się, i pójść porozmawiać z Anne. - Mogę? - szepnęła, wsuwając nos za drzwi jej gabinetu.
- Jasne skarbie, wchodź.
- Przyszłam w innej sprawie, ale... możesz dać mi list?
- Coś się stało? - Anne zauważyła ślady łez na jej policzkach, oraz usłyszała drżący głos.
- Tak... Możesz mi powiedzieć coś o Nicku?
- Jakim Nicku, słonko?
- Tym nowym.
- To zabawne, od czasu twojego przyjęcia, nie pojawił się nikt nowy. - Magia? Bóg? 
- W porządku, to chyba tylko sen... Więc, mogę prosić o list?
Dziewczyna uradowana śladem Harrego w swojej dłoni opuściła salę, i wróciła do swojego pokoju. Usiadła na łóżku, i zaczęła czytać:
Melanie,
To pierwszy dzień beze mnie. Jak sobie radzisz? Mam nadzieję, że nie zapomniałaś o kluczyku, który ci dałem. :) A jeżeli tak, zrób szybko to, co kazałem. Pamiętaj: to, co zobaczysz w szafie, jest TWOJE. Bez względu na wszystko. 
Do jutra, 
Twój Harry
- No tak! Kluczyk! - Apple jednym ruchem wygramoliła go spod poduszki, i pokonując wysokie schody dotarła do kantoru. Otworzyła szafę w dość prosty sposób, gdyż była otwarta. Znajdował się w niej instrument. Instrumentem tym była gitara, obok biała, malutka karteczka: To klucz do szafy, która nazywa się sercem. Melanie przycisnęła drewniane pudło rezonansowe do piersi, odpływając w toni zapachu ukochanego.

___________________
Dokończyłam! Rozdział z dedykacją dla @neskowelove - Dziękuję xxx



1 komentarz:

  1. Nie kiedys tylko szybko ! ;** czekam no i... to juz wiesz, ale kocham Cie !

    dobrze wiesz kto xd

    xxx

    OdpowiedzUsuń